Mamy już “mózgi” i silniki:)

Tak właśnie pieszczotliwie moi uczniowie nazywają “serce robota” – “MÓZG”:)

Fakt – obchodzą się z nim niezwykle delikatnie, chowając do pudełek szczelnie otulają go folią bąbelkową:)

Czas płynie nam tak szybko…

Każdy ma jakieś uwagi, zastrzeżenia, ktoś nie umie czegoś początkowo sobie wyobrazić… ale…. pomagamy sobie!

Razem się uczymy, wszyscy zaczęliśmy “od zera”

Wciąż mylimy długości śrubek, nie zawsze możemy odpowiednio dobrać podkładki, a mimo to – robot rośnie w oczach:)