Małe śrubki, drobne nakładki… – to nie jest takie proste :)

Rozpoczęliśmy budowanie! Najpierw trzeba było skręcić pudełka: małe – na śrubki i duże – na robota.
Trzeba przyznać, że skręcanie drewnianych elementów jest prawdziwym testem cierpliwości. Na szczęście pracujemy w parach, możemy sobie pomagać i wspierać się, kiedy mała nakrętka kolejny raz upadnie na podłogę 🙂